5 cech ludzi sukcesu

1. DĄŻĄ DO WYMARZONEGO STYLU ŻYCIA, NIE CELU OSIĄGNIĘTEGO ZA WSZELKĄ CENĘ

 

Jego przyjaciele, pijani tak, że mówili już językami, w końcu zasnęli. W pierwszej klasie zostało nas tylko dwóch. (…) Mark był prawdziwym magnatem. Kiedyś, w innych czasach, kontrolował praktycznie wszystkie stacje benzynowe, sklepy spożywcze i kasyna gry w Południowej Karolinie. (…)
– A który z twoich biznesów podobał ci się najbardziej?
Znalezienie odpowiedzi zajęło mu mniej niż sekundę.
– Żaden.
Wyjaśnił, że ponad trzydzieści lat spędził z ludźmi, których nie lubił, kupując rzeczy, których nie potrzebował. Swoje życie dzielił między kolejne młode żony – teraz był szczęśliwym mężem trzeciej – drogie samochody i inne źródła pustych przechwałek. Mark był jednym z żyjących umarłych.
A jest to dokładnie to, czego chcielibyśmy uniknąć.
Tim Ferriss, 4-godzinny Tydzień Pracy

 

Byłam w tym miejscu. Zarabiałam więcej, niż potrzebowałam. Sypiałam po 3-4 h na dobę i nienawidziłam swojego życia. Zrealizowałam też zamierzone cele. W przeciągu jednego roku pracowałam w szkole językowej, zdałam egzaminy teoretyczne, żeby przystąpić do podstawowego szkolenia szybowcowego, skończyłam roczną szkołę fotografii i wreszcie zdobyłam III klasę szybowcową. W dużym skrócie, wymieniłam jakieś 10 miesięcy harówki i nieprzespanych nocy na 2 miesiące nowych doświadczeń i względnego spokoju. Idiotka.

 

 

 

2. NIE WINIĄ OTOCZENIA ZA TO, JAK WYGLĄDA ICH ŻYCIE

„Cokolwiek się wydarzy, bierz za to odpowiedzialność.”
Tony Robbins

 

Perspektywa nr 1: rodzice mnie skrzywili, w Polsce panuje nepotyzm, trzeba mieć znajomości, rynek jest do bani, nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem, gdybym był młodszy/starszy/wyższy/niższy/atrakcyjniejszy/… 

 

Perspektywa nr 2: Jeżeli nie ma pracy w Twoim zawodzie, możesz się przebranżowić lub przeprowadzić. Czytasz to, więc masz dostęp do internetu – to daje możliwości darmowego marketingu, kontaktu z klientami, prowadzenia bloga, kanału youtube, pisania książek, założenia własnej działalności i samoedukacji na miarę licencjatu czy magistra (zaczynając od copywriting, przez bycie wirtualnym asystentem po grafika komputerowego). Możliwości pracy przez internet jest od groma. Wymaga to czasu i wysiłku, ale jest wykonalne. I, przede wszystkim, jest to tylko i wyłącznie nasz wybór czy się tego podejmiemy. Nie od nas zależy gdzie zaczynamy, od nas zależy gdzie kończymy. 

 

 

 

 

3. SĄ UKIERUNKOWANI NA ROZWÓJ I NIGDY NIE PRZESTAJĄ SIĘ UCZYĆ

Jeżeli nie jesteś skłonny się uczyć, nikt ci nie pomoże. Jeśli jesteś zdeterminowany, by się uczyć, nikt nie może cię powstrzymać.

Nigdy nie przestawaj uczyć się, ponieważ życie nie przestanie uczyć ciebie.

 

Krzywa podwajania wiedzy

 

Buckminister Fuller ( amerykański konstruktor, architekt i kartograf) stworzył „krzywą podwajania wiedzy”. Zauważył, że od roku 1900 wiedza dostępna człowiekowi uległa podwojeniu co 100 lat. Pod koniec II wojny światowej nie było to już 100 lat, a 25. Dziś musimy przyjąć nieco inne podejście, ponieważ rozwój nie jest tak linearny i w efekcie, np. w dziedzinie w nanotechnologii ilość posiadanych przez nas informacji ulega podwojeniu co 2 lata, a w medycynie klinicznej co 1,5 roku. Uśredniając, jesteśmy „dwa razy mądrzejsi” jako gatunek co 13 miesięcy.

 

Jeśli się nie rozwijasz, cofasz się.

 

 

 

 

4. PRZEDKŁADAJĄ TO, NA CZYM IM NAJBARDZIEJ ZALEŻY, PONAD TO, CZEGO CHCĄ W DANYM MOMENCIE 

 

Nie wymaga wyjaśnień 😉

 

 

 

5. MYŚLĄ I DZIAŁAJĄ NIESZABLONOWO, PRZECIERAJĄ SZLAKI 

 

Bardzo często w różnych dziedzinach i po zaliczeniu WIELU porażek i nierzadko szyderstw ze strony otoczenia. Podchodzimy do tego z odrobiną zdrowego rozsądku, ludzie 😛 Tylko dlatego, że do tej pory w Waszym środowisku nikt nie zaczął szyć pelerynek superbohaterów dla ratlerków nie oznacza, że Wasz start-up w tej branży okaże się przełomem 😛

 

Jeśli jednak widzimy zapotrzebowanie na coś w branży niszowej lub chcemy nauczyć się japońskiego mieszkając w małym miasteczku albo założyć sklep internetowy choć wszyscy znajomi pracują w korpo – pomysł może być wart rozważenia 😉

 

 

 

Jak wyrobić nowy nawyk

TUTAJ ŚWIAT SIĘ ZATRZYMUJE
Była to jedna z rzadkich okazji, gdy spacerowałyśmy z moją przyjaciółką po rynku naszej małej rodzinnej miejscowości. Nadrabiałyśmy zaległości i, jak zawsze, ja gadałam jak najęta, a ona zapewniała mnie, że lubi słuchać i moja paplanina wcale jej nie przeszkadza 🙂 Sama skończyłam studia dłuższą chwilę temu, jednak pewne nawyki z tego okresu pozostały. Jak to mówią „old habits die hard”. Albo po prostu „nawyk drugą naturą człowieka”. ;p Obie uwielbiamy uczyć się nowych rzeczy i spędzać czas aktywnie, jednak po przyjeździe do rodziców wszystko się zmienia. Cała silna wola i długo wypracowywane rutyny nagle znikają. Oczywiście już dawno zauważyłam spadki w produktywności, jednak pomimo „postanowienia poprawy” i ogromnej liczby prób nauki czy pracy u rodziców, 99% z nich paliła na panewce. I nie dziwota. Nawyki mają swoje „wyzwalacze” (ang. triggers) – elementy, które wywołują konkretną reakcję. Najpowszechniejsze z nich to konkretny czas, czynność lub… miejsce. Jak to mądrze ujęła moja przyjaciółka „tutaj czas się zatrzymuje”. Oczywiście, że się zatrzymuje. W końcu reagowałam konkretnymi nawykami na dane miejsce.

 

KAŻDY MOŻE SIĘ CZEGOŚ NAUCZYĆ OD MARKETINGOWCÓW, CZYLI MAŁE WIELKIE ZMIANY
Całe życie kochałam przemeblowania. Potrafiłam spędzić pół wieczoru dopasowując do siebie elementy zmieniając przy tym wystrój swojego pokoju. Z wiekiem ograniczyłam częstotliwość praktykowania tego dziwnego hobby, jednak słabość do niego pozostała. Uwielbiałam to poczucie świeżego startu i nowych możliwości. Z jakiejś niewyjaśnionej przyczyny sądziłam, że w po takiej zmianie będę bardziej produktywna i z większą łatwością będę wcielać w życie wcześniejsze plany. Kto by pomyślał, że to wcale nie infantylne fantazje.
 
„Andreasen chciał wiedzieć, dlaczego ludzie odeszli od swoich wcześniejszych nawyków. A to, co odkrył, stało się filarem współczesnej teorii marketingu: nawyki zakupowe ludzi są bardziej podatne na zmianę, kiedy ludzie przechodzą ważne zmiany w życiu. Na przykład kiedy zawierają związek małżeński, są bardziej skłonni do zmiany rodzaju kupowanej kawy. Kiedy wprowadzają się do nowego domu, są bardziej podatni na zakup nieznanych wcześniej płatków śniadaniowych. Gdy się rozwodzą, są spore szanse, że zmienią markę kupowanego piwa. Konsumenci przeżywający jakąś ważną zmianę w swoim życiu często nie zauważają albo o to nie dbają, że ich zwyczaje związane z zakupami ulegają transformacji.” 
 
Siła Nawyku, Charles Duhigg

 

Z DESZCZU POD RYNNĘ

Jak paść ofiarą własnych eksperymentów? Bardzo prosto. Ania potrafi. Po jednym z wyżej wspomnianych przemeblowań, po którym mój pokój zaczął przypominać bardziej salon-sypialnię, aniżeli biuro, moja produktywność gwałtownie spadła. Zaczęłam odwlekać zadania w czasie, nie mogłam się skoncentrować, więcej uwagi poświęcałam nieefektywnym i nieistotnym zadaniom i zdecydowanie częściej wpadałam w czeluście internetu. Wiecie, sytuacje, w których zaczynacie od wywiadu z Oprah Winfrey, a kończycie na 10 najśmieszniejszych scenach z Harry’ego Pottera. Pointa? Naiwnie próbowałam pracować w środowisku, które mój mózg kojarzył z odpoczynkiem i relaksem. Nawet coś tak bzdurnego jak perspektywa (np. to, czy siedziałam na kanapie twarzą do biurka czy też do drzwi) potrafiło diametralnie zmienić moje podejście i wywołać zupełnie inną reakcję i inny nawyk. 

 

LEKCJA: drobna zmiana w środowisku czy czasie wykonywania jakiejś czynności może w znacznym stopniu ułatwić wypracowanie nowego nawyku. Trzeba jednak uważać co konkretnie ulega zmianie i czemu ta zmiana ma służyć. Jeśli na przykład chcecie zadbać o to, aby jak najszybciej wchodzić w stan skupienia w ciągu dnia, a relaksu wieczorem, dokonajcie pewnych zmian w otoczeniu i TRZYMAJCIE SIĘ ICH. Nauka w otoczeniu przeznaczonym do odpoczynku (np. łóżko)  czy relaks przy biurku, gdzie zwykle pracujemy, mogą doprowadzić do skołowania i w efekcie ani nie odpoczniecie, ani nie popracujecie. Nie musicie więc zmieniać mieszkania, wystarczy, że przesuniecie łóżko i biurko. A jeśli zmiana harmonogramu pracy jest niewykonalna, nowy budzik postawiony po drugiej stronie pokoju może ułatwić wcześniejsze pobudki. Kluczem jest jednak obserwowanie swoich reakcji i konsekwencja. Raz przetartym szlakiem później będzie o wiele łatwiej pójść po raz drugi, nie rób więc odstęp od nowego nawyku.