Niedoceniana przewaga ludzi odkładających na później

W DRODZE

 

Sięgnęłam na siedzenie pasażera i podniosłam bilecik, który miał mnie wypuścić z parkingu. Mruczałam niezadowolona i zgrzytałam zębami – co z tego, że wreszcie odzyskałam swój telefon z serwisu, skoro był całkowicie rozładowany, a ja nie miałam przy sobie powerbanka. Nie byłam przyzwyczajona do jazdy samochodem bez audiobooka, a czekało mnie co najmniej kilkadziesiąt minut za kółkiem. Westchnęłam, wyjechałam z parkingu i skręciłam w stronę autostrady. Plus jazdy prostą trasą? Jedziesz niemal bezmyślnie. Minus? Jedziesz niemal bezmyślnie.

 

Naturalna tendencja do hiperaktywności sprawiła, że po 20 minutach miałam w głowie całą listę nowych artykułów na bloga i musiałam się uciec do technik pamięciowych, żeby mi nie umknęły. Mózg służy do kreowania pomysłów, nie ich przechowywania. Gdy tylko zjechałam z autostrady i oddaliłam od miasta, zatrzymałam się na poboczu i zanotowałam wszystkie pomysły. Techniki pamięciowe czy nie – przezorny zawsze ubezpieczony. Powoli zaczynałam odczuwać pogorszenie koncentracji, włączyłam więc cicho radio i spokojnie dojechałam do celu. Gdy zaparkowałam samochód pod domem rodziców pomyślałam jeszcze tylko, że powinnam częściej zapominać sprzętu. Wyszło mi i mojemu blogowi na plus.

 

 

ZARAZ SOBIE PRZYPOMNISZ….

 

Nie pierwszy raz obserwowałam jak jeden z moich kursantów próbuje sobie coś przypomnieć (najczęściej jakąś podstawową informację) i w frustracji marszczy brew, ponieważ jego własna pamięć odmawia mu posłuszeństwa. I to „przy czymś tak prostym”.
– Przypomnisz sobie za chwilę, gdy przestaniesz o tym myśleć… – uśmiecham się.
– No, dobra. Ok. Tak czy inaczej…
Kwadrans później dokończyliśmy dyskusję, a on złapał myśl, która mu wcześniej umknęła. Mózg to taki genialny silnik, który intensywnie pracuje nawet wtedy, gdy o tym nie wiemy.

 

 

GENIUSZE ODWLEKAJĄ

Wiedzieliście, że namalowanie da Vinci Mona Lisy zajęło mu 16 lat? A to, że Martin Luther King Jr, lider ruchu praw obywatelskich broniący równych praw Afroamerykanów,  poprawiał swoje przemówienie „I have a dream…” aż do ostatniej chwili przed jego wygłoszeniem? Okazuje się, że wielkie umysły tego świata również mają tendencję do odkładania na później i bywa, że wychodzi im to na zdrowie.

 

Podkreślam jednak, że nie chodzi tu o odkładanie telefonu do babci z okazji urodzin czy zapłacenia rachunku za telefon 😉 W tego typu zadaniach z jasno wytyczonymi wymaganiami jedyną konsekwencją odwlekania może być kara pieniężna czy też foch bliskiej osoby. Miejcie to na uwadze ;p
Przeprowadzono eksperyment, w którym przetestowano trzy grupy pod względem ich kreatywności w rozwiązywaniu problemów z uwzględnieniem odkładania na później (prokrastynacji). Okazuje się, że grupa, która została poinformowania o nadchodzącym zadaniu, a następnie poinstruowana, żeby przez 5-10 minut zająć się bezmyślną grą komputerową, wypadła o 16% lepiej od pozostałych. Z pozostałych dwóch grup jedna odwlekała zadanie nadmiernie, a druga nie została poinformowana o zadaniu w ogóle i od razu mieli przejść do gry komputerowej.

 

W dużym skrócie, umiarkowane odwlekanie kreatywnych zadań umożliwia naszemu umysłowi przejście na fale alfa – tryb, w którym jest on kreatywny, tworzy pomysły w sposób nielinearny i nieszablonowy. Mózg jest najważniejszym organem w ludzkim organizmie i pracuje non stop, nawet gdy nie zdajemy sobie z tego sprawy. I tak jak całe nasze ciało, znajduje się w różnych stanach w zależności od wymagań – może być bardzo aktywny, odpoczywać lub wejść w stan czuwania. Lub, jak kto woli, działać niczym antywirus w tle i skanować komputer, gdy my korzystamy z innych programów.

 

Na co dzień jestem bardzo ukierunkowana na zarządzanie czasem i produktywność, wiem jednak, że bardzo często najlepsze pomysły przychodzą mi do głowy, gdy wykonuję bezmyślne czynności i dlatego bardzo ważne jest dla mnie bieganie. Nie zajęcia w klubie fitness, nie ćwiczenia z płytami DVD. Bieganie. Ponieważ gdy nauczymy się już utrzymywania poprawnej postawy (zdrowie przede wszystkim ;)), mamy możliwość „wyłączenia się”. Gdy więc czeka nas jakiś większy projekt wymagający nietypowego rozwiązania, pozmywajmy naczynia, idźmy na spacer, ogarnijmy mieszkanie. Byle nie za długo 😉 Mózg w międzyczasie odwali nieco brudnej roboty bez naszego udziału. No, prawie 😉

Dodaj komentarz