Żeby rzadziej łapać doła

JAJKA I KOSZYKI

 

– Bo wiesz… Chciałabym wreszcie móc się skoncentrować wyłącznie na tym projekcie! Mogłabym wtedy skupić całą swoją uwagę na tej jednej rzeczy, a tak muszę skakać między kilkoma – tym, co muszę robić i tym, co mnie naprawdę pociąga.
– Nie chcesz tego – uśmiecham się.
– Y… Chcę… – moja rozmówczyni nie wierzy własnym uszom. W końcu jak śmiem twierdzić, że wiem lepiej czego ona chce. 😀
– Nie… – uśmiecham się szeroko – nie chcesz.
– Niby dlaczego?
– Bo wtedy włożyłabyś wszystkie jajka do jednego koszyka.
– Co?
– Powiedz mi, tak czysto hipotetycznie… I, żeby było jasne, z całego serca wierzę w Twój talent i potencjał projektu. Ale tak na momencik się zatrzymajmy i pospekulujmy. Możesz mieć wiedzę i wprawną rękę, możesz mieć wybitne umiejętności, ale, mimo wszystko, nadal pewne elementy całej układanki są poza Twoją kontrolą, np. czy na wystawie będzie jakiś znany artysta albo czy się nie rozchorujesz. Zgadzamy się?
– No tak.
– To powiedz mi tylko tyle – co, jeżeli włożysz w to wszystko co masz, całą energię i cały swój czas, a to mimo wszystko i tak nie wypali przez te czynniki niezależne od ciebie – co wtedy?

 

 

HOME, SWEET HOME

 

Odłączam laptopa od ładowania i siadam, jak zawsze, po prawej stronie sofy. Obok stoi obrotowe krzesło, na które wykładam zgięte w kolanach nogi, żeby mogły mi posłużyć za blat. Rozglądam się po pokoju, który jeszcze 3 dni wcześniej był wypełniony po brzegi sprzętem do fotografii i fragmentami książki. Skończyłam już na dzisiaj zajęcia, więc głos wreszcie ma szansę odpocząć. Kilka dni nagrań i wykładania sprawiły, że dyskomfort w gardle i zmęczenie strun głosowych, zamiast znikać, zmieniały jedynie natężenie. Otwieram wyszukiwarkę i wpisuję Jazz Radio, po czym odpalam „mój drugi mózg”, tj. program Evernote, który służy mi za brudnopis na artykuły, nim trafią na bloga. Utarty rytuał, bardzo dobrze znany schemat, nutka automatyzacji. Moje małe wirtualne cztery ściany. Przyjdzie czas na to, by wrócić do analizowania statystyk. Czasem nie będę szczególnie zadowolona z posta albo żadne z dostępnych zdjęć nie będzie do niego pasować. A może po prostu przyjdzie cięższy dzień i nie będę już mogła nawet patrzeć na komputer. Ale, póki co, dobrze mieć swoją osobistą odskocznię. 😉

 

 

 

100% poświęcenia może doprowadzić do katastrofy w takim tego słowa znaczeniu, że będziesz miał wszystkie psychologiczne jajka w jednym koszyku.

 

100% dedication can lead to a disaster in the sense that you have all of your psychological eggs in one basket.

 

Tim Ferriss

 

 

Nigdy nie zapominaj, nic nie jest pewne. Jedyny bezpieczny zakład, jaki możesz zrobić, to ten na siebie – na swoją nieskończoną zdolność do nauki i rozwoju oraz do ofiarowywania światu swojego szczególnego talentu.

 

Never forget, there are no guarantees. The safest bet you can make is on yourself — on your endless ability to learn and grow and contribute your special gifts to the world.

 

Marie Forleo

Dodaj komentarz